Prawdziwy mężczyzna

Pocałował ją w szyję. Zadrżała cała. Poczuła, że tam na dole, robi się cała mokra. To niebywałe, jak podniecające bywają pocałunki. Potem schodził coraz niżej. Całował jej piersi, potem brzuch, następnie łechtaczkę, a potem wilgotną cipkę. Lizał i całował ją na przemian. Czuł smak i zapach jej soków, które spływały jej aż po nogach. Lubił, gdy kobieta była bardzo mokra. To znaczyło, że ją podniecał. A skoro ją podniecał, to oznaczało to, że był on prawdziwym mężczyzną. Lubił czuć się jak prawdziwy facet. To go dowartościowało. Wiedział wtedy, że życie jest czymś fajnym. Dlatego właśnie chciał się przespać z Anetą. By pokazać jej prawdziwego mężczyznę.